Tagi
Kategorie: Wszystkie | Uprawy
RSS
czwartek, 30 czerwca 2016

Można powiedzieć, że początkowy stres związany z nałożeniem na nasz kraj rosyjskiego embarga nie przysparza naszym sadownikom takich trudności, jakich się spodziewano. Co prawda nie wysyłamy na wschód tylu naszych owoców co niegdyś, to inne kraje europejskie bardzie otworzyły się na wytwory naszych sadów. Najnowsze doniesienia pokazują, że jesteśmy wśród liderów w Unii Europejskiej pod względem sprzedaży warzyw i owoców.

1/4 produkcji jabłek w UE należy do Polski

Co by Europa zrobiła bez naszej żywności, skoro wg danych Eurostatu w 8 głównych kategoriach nasz kraj zajmuje czołowe pozycje (ścisła trójka) w aż 5 z nich. Oczywiście największe powody do dumy mają sadownicy zajmujący się uprawą jabłek. 25% tych owoców pochodzi z Polski, zajmujemy tutaj czołową pozycję przed Włochami (19%) oraz Francuzami (15%). Prym wiedziemy także w przypadku wiśni, gdzie wyprzedzamy również Italię oraz Hiszpanię. W przypadku innych, czerwonych owoców - truskawek, ustąpiliśmy pierwszego miejsca Hiszpanom, ale nie oddaliśmy pola Niemcom. W pierwszych trójkach nie ma nas w produkcji pomidorów, brzoskwiń oraz cukinii - faktycznie nie są to nasze narodowe warzywa i owoce, głównie z powodu klimatu w jakim mieszkamy.

Skutki rosyjskiego embarga


Fundacja Programów Pomocy dla Rolnictwa policzyła ile warzyw i owoców nie wyszło z naszego kraju z powodu obostrzeń po stronie Rosji. W 2015 roku nasz eksport ucierpiał o 10% mniej warzyw i 19% mniej owoców. Jednak te produkty się nie marnują - trafiają do banków żywności gdzie są przeznaczone na pomoc dla najuboższych. Agencje charytatywne zyskują potrzebne jedzenie, a rolnicy uzyskują rekompensaty. Sytuacja win win.

wtorek, 31 maja 2016

Szpinak kojarzy się nam z niesmaczną, zieloną papką serwowaną w przedszkolnej stołówce lub z ulubionym daniem marynarza Papaya. Niechętnie jest kupowany w polskich domach, niechętnie przyrządzany i niechętnie sadzony w przydomowych grządkach. To błąd, ponieważ szpinak jest bardzo zdrowy. Udowodniono, że zawarte w nim przeciwutleniacze mają dobroczynny wpływ na nasz układ nerwowy, układ krążenia oraz mogą zminimalizować ryzyko wystąpienia raka.

Jak posadzić szpinak?

Szpinak to roślina wieloletnia, najlepiej uprawia się ją w cyklu dwuletnim. Na rynku znajdziemy kilka odmian szpinaku, mamy do wyboru odmiany wiosenne, letnie oraz jesienne. Można także spotkać szpinak zimujący w gruncie. Im listki są młodsze tym smaczniejsze. Potem, z wiekiem stają się bardziej żylaste, twarde i zwyczajnie niesmaczne.


Idealne stanowisko dla szpinaku


Gdyby wybieramy miejsce na posadzenie szpinaku zdecydujmy się na dobrze nasłonecznioną grządkę. Zbyt ocieniony grunt będzie sprzyjał szybkiemu rozrastaniu się pędów nasiennych, a taka uprawa eliminuje szpinak z kategorii warzyw spożywczych. Na własny użytek zatem warto wybrać lokalizację z dobrym dostępem do słońca.


Gleba powinna być głęboko uprawiona, zaprawiana wapnem oraz mocno wilgotna. Ziemia z próchnicą będzie się bardzo dobrze spisywała, warto jeszcze ją podsypać korą kompostową lub torfem. Czeka nas nieco pracy przy pieleniu, ponieważ ziemia powinna być całkowicie odchwaszczona - małe pędy szpinaku są wrażliwe na niechcianych sąsiadów i zwyczajnie mogą nie wygrać batalii o substancje odżywcze z gleby.


Szpinak siejemy od wczesnej wiosny, aż po początek jesieni. Oficjalnie jest to marzec-wrzesień. Nasiona umieszczamy na głębokość ok. 3 cm, co 20 - 30 cm - musimy dać nieco miejsca krzaczkom.


Pielęgnacja szpinaku

Musimy stale dbać o odpowiednią wilgotność ziemi. Nie możemy przelać roślinek, mając z tyłu głowy, że lubią mieć mokro. Podlewanie co 3-4 dni powinno załatwić sprawę. Z zabiegów pielęgnacyjnych można jeszcze podsypać grządki kompostem lub nawozem z małą zawartością azotu.


Jadalne są jedynie liście szpinaku. Gdy roślina zakwitnie nie zaleca się jej spożywania. Szpinak można uprawiać także w skrzynkach czy doniczkach na balkonie lub tarasie.

Najpopularniejsze odmiany to: tetona, herma, medania, norman, matador, monnopa, olbrzym zimowy.

sobota, 30 kwietnia 2016

Sezon powoli się rozkręca i wszystkie gospodynie na pewno myślą już o swoich tarasach oraz balkonach. Jak przygotować mały ogród do wiosny i jakie wybrać roślinki i ziemie do poszczególnych sadzonek? Mam dla Was mały poradnik!


Co Polacy mają zasadzone na tarasach i balkonach?

Pelargonia to królowa polskich balkonów. Mięsiste liście oraz przede wszystkim piękny, kolorowy kwiat zapewnił jej pierwsze miejsce na podium. Pelargonia jest też bardzo lubiana ze względu na swoją łatwość klimatyzacji w różnych warunkach, ponieważ nie wymaga szczególnej pielęgnacji. Kwiecie utrzymuje się od wczesnego lata aż po późną jesień, nawet do pierwszych przymrozków. Inne popularne kwiaty to surfinie i petunie - również bezproblemowe w sadzeniu i pielęgnacji. Dużym uznaniem cieszą się także werbeny, bakopy czy lobelie oraz niewielkich rozmiarów drzewka i krzewy. Pierwsze z nich urozmaicają zieleń na balkonach, zachwycają swoim zapachem oraz zwisającymi pędami. Werbeny cenią półcień, będą nęcić nas cudownym zapachem i delikatną strukturą liści. Bakopy to proste w pielęgnacji kwiatuszki z drobnym kwieciem. Natomiast lobelie to odmiany roślin zwisających. Te drugie wymagają nieco większej powierzchni oraz obfitych donic lub skrzynek - na tarasach jednak świetnie się odnajdują i stanowią piękną dekorację. Polacy bardzo lubią sadzić u siebie także róże (od małych krzewów po pnące) oraz begonie i fuksje. Jeżeli lubimy cieszyć się delikatnym zapachem na balkonie to powinniśmy pomyśleć o posianiu maciejki oraz goździków brodatych.

Niskie roślinki ogrodowe

Z niskich roślin ogrodowych możemy wybierać do woli. Starce, celozje czy lawendy pięknie wyglądają przez większość roku w naszych doniczkach. Dużym uznaniem cieszą się dalej powojniki. Jeżeli lubimy dużą ilość kwiecia to powinniśmy zainwestować w bratki w różnych kolorach, krokusy, stokrotki oraz pierwiosnki. Jeżeli mamy dobrze nasłoneczniony balkon, to  przyjmą nam się także aksamitki, pachnący groszek oraz nagietki. Natomiast w przypadku większego cienia czy nawet półcienia powinniśmy zasadzić niecierpki, heliotropy oraz np. celozje i barwinki.

Sadzenie ziół nadal hitem na balkonach i tarasach

W planach sadzenia roślin na balkonach nie zapominajmy o ziołach, które nie tylko będą aromatycznie pachnieć i pomagać w kulinarnych podbojach, ale także dekorować zaadaptowaną przestrzeń. Bazylia, mięta, oregano, rozmaryn czy lubczyk to zioła, które świetnie się trzymają w większych skrzynkach na parapetach.

Jakiej użyć ziemi i jak przygotować skrzynki?

Skrzynki i doniczki powinny być odpowiednio przygotowane pod sadzenie roślin, dlatego powinniśmy pamiętać o zrobieniu drenażu. Nie musi być on głęboki, już niewielka warstwa drenażu w postaci mniejszych kamyków czy pokruszonych glinianych/ceramicznych doniczek wystarczy. Posiadając większe nakłady możemy zainwestować w keramzyt, ponieważ chłonie on nadmiar wody i oddaje wilgoć dopiero wtedy gdy gleba jest wysuszona. Drenaż jest potrzebny do zapewnienia odpowiedniej cyrkulacji powietrza.

Ziemia zeszłoroczna nie powinna być wykorzystywana ponownie. Do większości roślin polecamy użyć ziemi uniwersalnej, ponieważ zawarte w niej minerały, miko i makroelementy są wystarczające do uzupełnienia zapotrzebowania pokarmowego roślin. Uniwersalne podłoże nie nadaje się natomiast do roślin preferujących kwaśne podłoże.

Gdy sadzimy w większości kwiaty warto wybrać mieszankę dedykowaną takim roślinom. Ziemia kwiatowa jest łatwo dostępna, to jedno z tych podłoży organicznych, które reprezentują dobry stosunek ceny do jakości. Oddzielnie możemy pokusić się o zapewnienie ziemi dla rododendronów czy azalii. Z doświadczenia wiemy, że to nieco bardziej wymagające rośliny, które muszą mieć odpowiednie pH i kwaśny odczyn.

W sklepach możemy też natknąć się np. na dedykowaną paprociom ziemie torfową, specjalną mieszankę dla roślin cebulowych (żyzność i odpowiednia przepuszczalność ma tutaj znaczenie) czy tez ziemie dla petunii i surfinii wzbogaconą w odpowiednie składniki odżywcze oraz specjalną strukturę zatrzymującą wodę.

A Wy jakie kwiaty sadzicie w tym roku w swoim otoczeniu?

niedziela, 25 października 2015

Moda na uprawę ziół w kuchni sprawiła, że więcej gospodyń domowych zaczęło się interesować ich hodowanie w doniczkach, na parapetach lub przydomowych ogródkach. Ich kuchni z pewnością zyskała na tym i mogła się rozwinąć. Po opisaniu tradycyjnych ziół przyszła kolej na te bardziej tajemnicze, ale równie ważne w kuchni polskiej, meksykańskiej czy hiszpańskiej. A mowa tutaj o kolendrze, która jest doskonałym uzupełnieniem sosów, hummusu, mięsa w wielu postaciach.

Kilka prawd o kolendrze siewnej
Kolendra to roślinka jednoroczna, możemy korzystać z jej liści oraz owoców w swojej kuchni. Dla jednych ma cytrynową woń, dla innych nieco mydlany posmak, a jeszcze inni podkreślają jej mocny, specyficzny aromat, który nie może być porównany do niczego innego. Jakby na to nie patrzeć kolendra jest bardzo specyficznym ziołem i trzeba umieć z nim postępować.

Jakie wybrać stanowisko do uprawy kolendry?
W Polsce siejemy kolendrę wielkoowocową albo drobnoowocową. Ta druga jest powszechniejsza.

Kolendra potrzebuje dużego nasłonecznienia, więc wybierzmy miejsce dobrze oświetlone. Gleba powinna być ciepła, spulchniona i lekka. Jeżeli wiemy, że dane miejsce ma tendencje do zawilgocenia albo kwaśnego odczynu to lepiej zrezygnujmy - nasze zioła po prostu nie wyrosną albo będą bardzo słabe. Kolendrę siejemy wprost do gruntu, nasiona umieszczamy w rzędach co 40 cm. Pierwsze zielone listki powinniśmy widzieć po nie całych 3 tygodniach od zasiania.

Cenna wskazówka: nasz plantacja powinna być oddalona od kopru ogrodowego oraz włoskiego. Po prostu się z kolendrą nie lubią.

By cieszyć się świeżym zielem wysiewu należy dokonać w połowie lata. Wykorzystywać kulinarnie można także owoce kolendry, które odpowiednio przechowywane mogą być cennym składnikiem wielu potraw. Przypominają małe ziarenka w kolendrze średniego brązu.

Gdy kolendra zacznie wzrastać warto przypilnować pola i nie dopuścić do zachwaszczenia. Ta roślina zdecydowanie nie radzi sobie z konkurencją i po prostu wyginie gdy zaniedbamy temat pielenia. Możemy kolendrę nawozić i usuwać pojawiające się kwiatki - potwierdzono, że spowalniają one rozrost lisków, które kształtem i delikatnością przypominają natkę pietruszki.

Co nam daje spożywanie kolendry?
Przede wszystkim to cenne źródło witaminy C oraz flawonoidów, które pozytywnie wpływają na nasze naczynia włosowate.

wtorek, 30 czerwca 2015

Tak niewiele trzeba, by w domu zagościły zielone i bardzo zdrowe roślinki, które nawet najzwyklejszą potrawę potrafią zmienić w prawdziwe arcydzieło. Mowa o ziołach, które nie tylko stanowią wspaniałą dekorację dla kuchennego tła, ale także doprawiają codzienne potrawy. Bazylia, tymianek, oregano czy mięta to tylko podstawowe z nich. Dzisiaj zapraszamy do przeczytania poradnika z którego dowiecie się jak dbać o bazylię i jak ją zasadzić by cieszyć się jej znakomitym smakiem oraz zapachem.

Jak uprawiać bazylię w domu?


Są dwie szkoły uprawiania bazylii jeżeli chodzi o jej sadzonkę. Jedni mówią, że należy do tego podchodzić zwyczajnie i tylko przesadzić roślinkę z kupnej osłonki do większego pojemnika z żyzną ziemią. Innie natomiast preferują wkopanie sadzonki do ziemi - najczęściej w warunkach mieszkaniowych nie możemy pozwolić sobie na podwórko czy skrawek ogródka. W takim przypadku musimy zadowolić się po prostu większą donicą ogrodową, którą uzupełnimy czarnoziemem. W zwyczajnej ogrodniczej ziemi bazylia również radzi sobie całkiem dobrze.

Sadzenie bazylii z nasionek


Oczywiście jest możliwość posadzenia bazylii z nasion. Należy się za to zabrać na początku maja, kiedy zapowiadają się słoneczne i ciepłe dni. Bazylia lubi słońce, zadbajmy o to, żeby miała go dużo w miejscu docelowym. Dobrze nasłoneczniony parapet to odpowiednia lokalizacja. Jeżeli jesteśmy niecierpliwi i chcielibyśmy szybciej cieszyć się zielonymi listkami musimy zadbać o stworzenie szklarnianych warunków naszej roślince. W tym celu warto zaopatrzyć się lub stworzyć samodzielnie szklarnię. Zwykła folia spożywcza może być tutaj pomocna. Pamiętajmy jednak by odpowiednio ją podziurawić - roślina potrzebuje powietrza.Gdy zobaczymy, że bazylia wschodzi należy dokonać pikowania, czyli zruszenia ziemi miejscowo i przesadzania. Pobudzi to system korzeniowy do wzmożonej pracy.

Idealne miejsce dla bazylii


Ciepłe i osłonięte od wiatru miejsce to idealna lokalizacja dla naszych ziół. Dzięki takiej miejscówce zawsze będzie zielona i soczysta. Co do podlewania to bazylia lubi umiarkowanie mokre podlane podłoże, nie znosi przelania i wysuszenia. Zachowajmy więc umiar w codziennej dbałości o zioła. Od czasu do czasu możemy skropić ją zwyczajnie wodą.

Największe okazy bazylii sięgają nawet 60 cm. To roślina jednoroczna, więc gdy dorobimy się tak okazałego krzaczka korzystajmy z niego ile wlezie. Jeżeli nie chcemy mieć nasion, to obrywajmy powstałe kwiaty. Dzięki temu listki będą smaczniejsze i bardziej aromatyczne.

Bazylia - co nam daje


Bazylia to bogactwo smaku i aromatu. Nie wyobrażamy sobie kuchni włoskiej bez tego detalu. Poza tym zawiera bardzo dużo potasu oraz fosforu. W tych zielonych listkach znajdziemy także wapń, magnez oraz witaminę A. Czy wiecie, że jedzenie sporych dawek bazylii działa na nas relaksacyjnie i uspokajająco? Tym lepsza jest zatem wiadomość, że można ją także suszyć, mrozić i wekować w oliwie.





środa, 29 kwietnia 2015

Nadszedł czas, gdy pomidory zaczynają pachnieć i smakować. Kuszą czerwienią i zachęcają do zakupów. W sklepach możemy wybierać z wielu rodzajów pomidorów. Obok tradycyjnej odmiany możemy degustować pomidory malinowe, cherry, śliwkowe oraz koktajalowe. Bez względu na to które wybierzemy możemy się zdziwić przy kasie. Taki rodzaj pomidorków jest niestety bardzo drogi. Ale można coś na to zaradzić - wystarczy, że zasadzimy je w swoim ogródku, na swoim balkonie lub doniczce.

Pomidory na balkonie lub w ogrodzie


Kluczem do sukcesu jest wybór odpowiednich odmian pomidorów. Jeżeli zdecydujemy się na te karłowate nie zawiedziemy się. To właśnie takie pomidory charakteryzują się szybki wzrostem oraz dużą ilością owoców. Nie wiem czy wiecie, że biorąc pod uwagę biologiczny punkt widzenia pomidory nie są warzywami, a właśnie owocami. Wracając jednak do tematu uprawy dodatkowo należy zadbać o doniczkę lub pojemnik. Ważne by to naczynie miało dziurki, zbyt długie zatrzymanie wody w ziemi może doprowadzić do zgnicia.

Polecane odmiany pomidorków na balkonie:

  • Awizo F2
  • Balkoni Red
  • Batory F1
  • Piko F1
  • Etna F1


Ta ostatnia wydaje niewielkie, ale za to bardzo słodkie pomidorki, dlatego jest szczególnie lubiana wśród ludzi lubiących świeże warzywo na kanapki. Do przetworów zaleca się posadzenie Batorego, natomiast najbardziej odporne na warunki atmosferyczne są Balkoni Red.

Sadzenie pomidorków

Można sadzić pomidory z nasion, jest to jednak żmudna i trudna praca. Bardziej poleca się inwestycję w sadzonki i rozsadzanie ich w mniejsze doniczki. W sezonie można je dostać nawet w supermarketach budowlanych.

W doniczkach warto zamontować palik lub kratkę - nawet karłowate odmiany mają ciężkie łodygi i trzeba pomóc roślinie piąć się w górę. Nie zapominajmy także o odpowiednim drenażu. Ziemia nie musi być wyszukana - wystarczy tradycyjna ziemia ogrodowa, ale wzbogacona długo działającym nawozem.

Aby owoce były słodkie i wyrośnięte musimy postawić donice w nasłonecznionym miejscu.


niedziela, 15 marca 2015

Kto z nas go nie lubi w swojej kuchni? Kto z nas nie leczy się nim, gdy przeziębieni puka do naszych drzwi. Czosnek jest nie tylko znakomitą przyprawą, ale także świetnym składnikiem lecznicznych mikstur od dawien dawna wykorzystywanych w naszych domowych apteczkach.

Jak uprawiać czosnek

Uprawa czosnku nie jest bardziej wymagająca od innych warzyw ogrodowych. W naszych warunkach klimatycznych odnajduje się bowiem bez przeszkód i z łatwością daje się uprawiać w dużych ilościach. Mamy do wyboru dwie odmiany: jare oraz ozime. Pierwszą z nich sadzimy wiosną, a drugą jesienią ponieważ nie boi się niskich,, nawet minusowych temperatur. Jak każda cebulowa roślina nie ma rozbudowanego systemu korzeniowego, potrzeba zatem nie wiele warunków do spełnienia by cieszyć się domową uprawą czosnku: to o czym bezwzględnie należy pamiętać to wilgotna, dobrze uprochnicowiona gleba.

Najlepsze stanowisko dla czosnku to miejsce z łatwym dostępem do promieni słonecznych, gleba musi być bogata w składniki pokarmowe oraz w próchnicę, najlepiej by jej pH przekraczało 6,5. Należy pamiętać o częstym nawadnianiu, wilgotna gleba to podstawa naszego sukcesu w tego typie uprawy.

Czosnek jest rośliną jednoroczną i wymaga zmianowania, dlatego nie powinniśmy co roku sadzić go w jednym miejscu. Unikniemy tym samym rozwoju popularnych wśród roślin cebulowych szkodników i chorób. Czosnek idealnie rośnie w ziemi po pomidorach czy ogórkach, albo ostatecznie roślinach fasolowych zatem to powinna być dla nas podpowiedź jak umiejscowić czosnek w w naszym ogródku.

Jak zasadzić czosnek w odpowiedni sposób?

Czosnek sadzimy w rządkach, w odstępach co 15-20 cm umieszczamy ząbek. Rzędy powinny być oddalone od siebie o ok 20 cm. Wiosenna odmiana powinna zanurkować w ziemi na ok. 5 cm, a zimowa na głębokości 10 cm.

Ziemia powinna zostać uprzednio spulchniona i odchwaszczona.

Najbardziej polecane do uprawy odmiany w Polsce to: Mega, Zawrat, Arkus, Harnaś lub Huzar.

wtorek, 09 grudnia 2014

Pod koniec listopada odbyła się na Stadionie Narodowym konferencja "Narodowe wyzwania w rolnictwie na Narodowym". Było to już drugie spotkanie organizowane przez właścicieli wydawnictwa "Farmer" i odniosło spektakularny sukces. Sala była wypełniona po brzegi, czytelnicy magazynu dopisali by wziąć udział w panelach dyskusyjnych.

Tematyka dyskusji dotyczyła przyszłości rolnictwa w Polsce oraz szansach na jego rozwój. Podjęto także rozmowy na temat nawożenia oraz precyzyjnej, efektywnej ochrony elementów nowoczesnej agrotechniki. Jeden z paneli był poświęcony także omówieniu finansów i ubezpieczeń dla rolników. Udział znamienitych gości, w tym polityków, profesorów oraz przedstawicieli biznesu podniósł rangę wydarzenia i wzmocnił panele dyskusyjne pod względem kompetencyjnym. Nie zabrakło także naukowców i praktyków, którzy w tym trudnym dla rolnictwa okresie radzili jak borykać się z problemami nieopłacalności rolnictwa oraz sadownictwa. Udział w dyskusji wzięła także wiceminister rolnictwa, pani Zofia Szalczyk, która zapewniła o wsparciu finansowym dla rolników nie tylko ze środków WPR, ale także z Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Wystarczy spełnić kilka kryteriów by móc ubiegać się o takie dofinansowanie. Jednym z nich jest udowodnienie swojej innowacyjności na rynku, co może wielu rolnikom i sadownikom przysporzyć nie lada trudności. W gotowości do wypłacania dopłat bezpośrednich jest także ARiMR.

Na konferencji sporo mówiono także o roli eksportu w rozwoju rolnictwa polskiego. Dzięki temu, że jesteśmy postrzegani jako rozwijający się sektor gospodarki, innowacyjny i żądny wiedzy zyskujemy zaufanie kolejnych rynków, gdzie będzie możliwy eksport polskich produktów. W obliczu kłopotów z wysyłaniem dostaw do Rosji jest to furtka dla zmonetyzowania swoich upraw oraz zbiorów.

wtorek, 21 października 2014

Konflikt na Ukrainie, a co za tym idzie rosyjskie embargo miały ogromny wpływ na stan polskiego sadownictwa. Zarysowane przed kilkoma sezonami kryzys teraz zostały pogłębione, a wszystko za sprawą nadwyżki ilościowej niegdyś eksportowanych produktów, obecnie zalegających na składach sadowników. Niska cena w skupach oraz brak konkretnych rozwiązań ze strony państwa powoli wpływa na narastanie dramatycznej sytuacji wśród rolników.

Unijna pomoc okazała się nie wystarczająca w obliczu takiego kryzysu. Rolnicy domagali się szczegółowego planu rozwiązania ich sytuacji. Doszło nawet do planowania strajku na terenie Brukseli, by europosłowie bardziej pochylili się nad kłopotem polskiego sadownika. To właśnie on zarzuca bowiem UE że zaproponowała zbyt niskie kwoty rekompensat za zmarnowane zbiory, nie wypłaciłaby pieniędzy na czas oraz podważa funkcjonowanie unijnej solidarności jako pewnika zabezpieczenia poszczególnych sektorów rolnictwa. Mimo prób poszukiwania innych rynków zbytu, żaden inny kraj nie wykazał aprobaty na przyjęcie tak dużej ilości owoców, szczególnie polskich jabłek.

Mirosław Maliszewski, który jest szefem związku Sadowników RP twierdzi, że jednym skutecznym środkiem zwrócenia uwagi na problem polskiego sadownictwa będzie organizacja protestu na skale międzynarodową. Członkowie stowarzyszenia opracowują plan udania się do Brukseli z traktorami, chcą zablokować ulice i w ten sposób wynegocjować warunki korzystnego przejścia z eksportu owoców na wschód na inne rynki zbytu. Minister Rolnictwa Marek Sawicki przyznał, że członkowie UE mają kłopoty z uruchomieniem konkretnej pomocy dla państw zagrożonych embargiem rosyjskim, jednocześnie zapewnił, że prace nad tym cały czas trwają i już niedługo powinno zostać wypracowane rozwiązanie.

środa, 20 sierpnia 2014

W ostatnim czasie w naszym kraju robi furorę dziwna roślina, którą można słodzić potrawy, jednocześnie nie zwiększając ich kaloryczności. Mowa o stewi, której jedna z ponad 200 odmian nadaje się do domowej uprawy i zawiera najwięcej aromatów słodzących. Stewia Rebaudiana to gatunek, którego zasuszone listki można z powodzeniem wykorzystywać w gastronomii do słodzenia potraw i dań. Jej ojczyzną jest Brazylia lub Paragwaj, obecnie uprawiana jest w wielu krajach na całym świecie. W 2008 roku dopuszczono ją do sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych i od tego czasu robi furorę, ostatnio także na rynku europejskim.


W Polsce roślinkę tą możemy kupić pod wieloma postaciami. Jest dostępna w formie suszu, proszku czy koncentratu. Powstają też tabletki zawierające substancje słodzące oparte o ekstrakty stewi. Można także zająć się jej własnoręczną uprawą, w tym celu należy zaopatrzyć się w nasiona lub gotowe, odchowane nieco sadzonki. Ich dostępność jest szeroka, zwłaszcza na portalach internetowych oraz w sklepach ogrodniczych. W punktach z asortymentem ekologicznym czy też ze zdrową żywnością można dostać produkty zawierające stewię.

Uprawa stewi


Stewia jest wieloletnią roślinką, którą można uprawiać w doniczkach lub bezpośrednio w gruncie. Lubi jednak ciepło, przystosowana do wyższych temperatur nie przetrwa naszej polskiej zimy, dlatego najlepszym wyjściem będzie sadzenie sadzonek w niewielkich doniczkach, które można łatwo przenosić. Temperatura która musi być zapewniona to co najmniej 25 stopni oraz bezpośredni kontakt ze słońcem. Najlepiej sadzić nasionka w okolicy marca, potrzeba niemal dwóch tygodni do wykiełkowania, a potem dwóch miesięcy by cieszyć się pierwszym wzrostem. Najbardziej produktywny termin do uprawy to czas: czerwiec - wrzesień.

Dorosła sadzonka osiąga wysokość od 50-80 cm, szerokość 40-60 cm, więc jest tak naprawdę sporym krzaczkiem. Sukces zapewni nam słoneczne miejsce i dbałość o warunki wodne - stewia bowiem bardzo źle znosi przelanie. Należy starannie drenować podłoże oraz pilnować terminów podlewania.

Pielęgnacja stewi

Kluczowym momentem w pielęgnacji krzaczków jest niedopuszczenie do kwitnięcia, która spowoduje zahamowanie wzrostu młodych listków oraz przejrzenie starych, które nabiorą lekko gorzkawego smaku. Wszystkie pojawiające się kwaitki należy usuwać.

Zbiory

Listki stewi można zrywać przez cały okres wegetacyjny, jednak jakość substancji słodzących jest najwyższa wczesną jesienią. Wrzesień i październik to najlepszy czas na dokonanie zbiorów. Pędy muszą zostać przycięte do wysokości ok. 15 cm nad podłożem.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6