Tagi
Kategorie: Wszystkie | Uprawy
RSS
czwartek, 22 sierpnia 2013

fot. blog.sekretyogrodnika.pl

Koszt zakupu kilkudziesięciu lub kilkuset iglaków w celu posadzenia żywopłotu może odstraszyć nie jedną osobę i sprawić, że zrezygnuje ona z przedsięwzięcia. Tymczasem istnieje kilka sposobów na to, by rozmnożyć już posiadane drzewka i w stosunkowo niedługim czasie cieszyć się wieloma nowymi sadzonkami.

Metody rozmnażania iglaków

Niestety już na wstępie należy przyznać, że metoda polegająca na wysiewie nasion jest nieefektywna i nieskuteczna. W zasadzie szkoda na nią tracić czasu i materiału, ponieważ z reguły drzewka takie znacznie odbiegają od pierwowzoru odmiany. Najlepiej jest zainwestować w ukorzenianie sadzonek z uzyskanych, młodych gałązek. Jeżeli akurat dysponujemy egzemplarzem żywtonika zachodniego, cyprysikiem Lawsona, groszkowego lub po prostu jałowca tradycyjnego z powodzeniem możemy zaangażować wszelkie siły do próby zwiększenia swoich krzaczków. Odmiany te są szczególnie podatne właśnie na tę metodę, a dzięki temu możemy szybko zbudować całkiem obszerny lasek młodych drzewek. Na ukorzenienie sadzonek musimy poczekać trzy miesiące.

Jeżeli upatrzyliśmy sobie gatunki takie jak: cisy, jałowce, świerki, to na puszczenie korzeni potrzebować będziemy dwukrotnie więcej czasu. Biorąc pod uwagę jednak piękno tych drzewek oraz cenę gotowych egzemplarzy warto poczekać i szczególnie o nie dbać, by jak najmniej sadzonek odpadło i nie przetrwało. Inną metodą rozmnażania iglaków jest szczepienie, jest to jednak metoda dedykowana dla specjalistów, którzy fachowo rozplanują strategię działań.

piątek, 26 lipca 2013

Kiedy mamy już swoje własne miejsce na ziemi, zielony kącik do którego możemy uciec przed zgiełkiem miasta, zakątek w którym możemy posadzić kilka roślin i cieszyć się ich wzrostem, warto zadbać także o dach nad głową, który umożliwi nam schronienie podczas deszczu lub ewentualnie pozwoli spokojnie spędzić noc.

Prywatne działki lub miejskie ogródki działkowe zazwyczaj nie dysponują zbyt wielką przestrzenią. Postawienie zatem murowanego lub drewnianego domku nie ma sensu. Koszty finansowe są zbyt duże, poza tym - taka inwestycja mogłaby zająć większość wolnego miejsca, a przecież nie o to nam chodzi by zagracać wolną prestrzeń. Doskonałym rozwiązaniem dla wszystkich amatorów działkowego wypoczynku będą domki holenderskie, które są przenośne i można umieścić je w dowolnym miejscu. Możliwość podłączenia wody czy kanalizacji świetnie niweluje problemy weekendowego lub nawet całorocznego pomieszkiwania, ponieważ nie odczuwamy  żadnego dyskomfortu. Takie małe mieszkanka są nie tylko przytulne, ale także bardzo wygodne, zwykle składają się z dwóch pomieszczeń, aneksu kuchennego, łazienki. Te naprawdę zadbane egzemplarze są niezwykle urokliwe i potrafią w sobie rozkochać nie jedną panią domu.



Na naszej działce nie może oczywiście także zabraknąć hamaku lub wygodnych leżaków. Nic nie relaksuje bardziej niż mała drzemka na świeżym powietrzu lub dobra lektura pod parasolem.

Do niezbędnego asortymentu prawdziwego działkowca należy także zaliczyć stolik, krzesełka i grilla. Alternatywą dla tego ostatniego będzie także palenisko. Jeżeli dysponujemy większym obszarem do zagospodarowania możemy pokusić się o kupno lub budowę drewnianej altany oraz postawienie basenu - obecnie nawet w supermarketach są dostępne zestawy basenowe o różnej wielkości i pojemności.

środa, 12 czerwca 2013

Walory smakowe i zapachowe to główne bodźce przyczyniające się do uprawy ziół na własnym zapleczu. Oczywiście można je zakupić w większości supermarketów, ale te własnoręcznie uprawiane dają nie tylko dużo radości, ale przede wszystkim są pełne aromatu, koloru i są zawsze pod ręką...

Warunki sprzyjające uprawie ziół


Sadzenie ziół na balkonie lub we własnym ogródku nie wymaga wielkich przygotowań czy szczególnych umiejętności. To co zapewni nam sukces, to przede wszystkim dostęp do światła słonecznego, ponieważ to właśnie ono wpływa na jakość naszych sadzonek. Zaleca się także osłonięcie roślinek przed zbytnim wiatrem i deszczem, ponieważ przelanie doniczek nie przyniesie nam nic dobrego. 


Jaka powinna być ziemia?


Postawmy na gliniastą ziemię pomieszaną z torfem. Oczywiście łatwo dostępna ziemia ogrodowa również dobrze się spisze, musi być jednak odpowiednio spulchniona oraz mieć strukturę gruzełkowatą. Doniczki powinny mieć drenaż, nawożenie nie jest wymagane, chyba, że widzimy pożółkłe listki i ubytki w gałązkach. Jeżeli taka sytuacja ma miejsce postawmy na odżywki organiczne i stosujmy np. biohumus.

Specjalne donice


Zioła nie potrzebują specjalnych pojemników i świetnie się rozgoszczą w starych donicach kwiatowych, koszykach wiklinowych, drewnianych skrzynkach czy terakotowych donicach. Zioła powinny być pogrupowane i sadzone razem, po kilka sztuk w jednej doniczce. Z zabiegów pielęgnacyjnych pamiętajmy o regularnym przycinaniu gałązek, dzięki takiemu podejściu zyskamy bujny i gęsty krzak, który nie tylko będzie świetnym urozmaiceniem sosów, mięs i sałatek, ale także będzie stanowił oryginalną ozdobę naszego balkonu lub ogródka.

Gatunki wieloletnie:
oregano,mięta, tymianek, melisa, ogórecznik, rozmaryn, hyzop, estragon

Gatunki jednoroczne:
majeranek, bazylia, kolendra, cząber


Zioła lecznicze znane w medycynie naturalnej:
anyż, arcydzięgiel, arnika górska, babka lekarska, bazylia, brzoza, czarny bez, dzika róża, estragon, jałowiec, kalina, kminek, kolendra, koper, koper włoski, kozłek lekarski, kruszyna, lubczyk, majeranek, melisa, mięta, mniszek lekarski, pietruszka, piołun, podbial, pokrzywa, rozmaryn, rumianek pospolity, rumian szlachetny, skrzyp polny, słonecznik, szałwia, tymianek

sobota, 04 maja 2013

Mieszkając w mieście, pracując całe dnie i nie mogąc pozwolić sobie na wyjazd na wieś, niekoniecznie musimy rezygnować z odrobiny ogrodu i zieleni w naszym domu. Wystarczy dobrze zaaranżować nasz balkon lub taras, by spędzić miły wieczór w zaciszu naszych czterech, miejskich ścian. Poniżej prezentujemy kilka praktycznych porad jak zrobić to efektywnie i efektownie za jednym zamachem.

Kiedy zdecydować się na sadzenie roślin ogrodowych?

Wszystko zależy od sytuacji, która mamy za oknem. Ostatnia zimna nas nie oszczędzała i w zasadzie dopiero po 20 kwietnia mogliśmy mówić o wiosennej aurze. Wcześniejsze posadzenie roślin groziło i przemarznięciem, co nie skutkowało by piękną i bujną roślinnością. Jeżeli temperatura wynosi około 10-15 stopni, możemy już planować aranżację. Wcześniej jest to raczej nie zalecane, ponieważ noce i poranki są jeszcze wtedy chłodne.

Jak przygotować skrzynki i doniczki?

Rośliny sadzane w skrzyneczkach nie mają dużo przestrzeni na swobodne ukorzenienie. Chcąc je rozpieścić i wspomóc musimy zadbać o odpowiedni drenaż. Świetnie nadaje się do tego celu żwir, potłuczone gliniane doniczki lub keramzyt. Warto także zainwestować w długotrwale nawozy, które będą zasilały nasze krzewinki i kwiaty. Nie zaszkodzi zaplikowanie także preparatów przeciwgrzybowych. Do przygotowanych w ten sposób donic wsypujemy ziemię ogrodową lub inną - w zależności od specyfiki wybranych przez nas roślin powinniśmy dopasować odpowiedni rodzaj ziemi.

Jakie wybrać rośliny?

Na początek młodzi sadownicy wybierają do sadzenia bratki, które są odporne na poranne przymrozki, a przede wszystkim szybko ożywią cały balkon ponieważ od razu kwitną. Przy obecnym szerokim wyborze różnych gatunków i rodzajów możemy pięknie udekorować nasze skrzynki. Ich konkurencją są z pewnością: niezapominajki, szałwie, stokrotki, aksamitki czy pachnący groszek.

Jeżeli pozwalają nam na to warunki, warto zdecydować się na rośliny pnące, ponieważ bardzo szybko się przyjmują i nie grymaszą. Wyglądają przy tym zjawiskowo! Polecamy winobluszcz, wiciokrzew, kokornak, dławisz czy powojniki.

Świetnym wyborem będą także krzewinki np. bukszpany. Nie tylko szybko się zielenią, ale są także bardzo odporne na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Wieloletnimi roślinami, które mogą stanowić ozdobę naszego domu są także miniaturowe odmiany krzewów iglastych. Warto na swoim balkonie mieć chociaż po jednym z nich.

piątek, 12 kwietnia 2013

Stały dopływ wody jest warunkiem konicznym do rozwoju i wzrostu wielu roślin, także tych o rozbudowanym systemie korzeniowym. Bardzo często w sezonie wegetacyjnym opadów naturalnych jest niewystarczająco dużo, by zapewnić roślinom sadowniczym optymalną gospodarkę wodną. Kiedy tak się dzieje trzeba pomyśleć o innych sposobach nawodnienia upraw, by cieszyć się pełnowartościowymi zbiorami.


Każdy sadownik wie, że najlepiej z brakiem wody radzą sobie drzewa, a najgorzej - małe roślinki sadownicze, jak np. truskawki czy borówki, które nie mają tak rozbudowanej sieci korzeniowej i jakiekolwiek niedostatki wody mogą się dla nich skończyć tragicznie. Im młodsze sadzonki, tym bardziej doskwiera im susza i nie umieją się przed nią bronić. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z tego, że jednorazowe wylanie wiadra wody nie poprawi sytuacji, a wręcz może ją pogorszyć. Ponieważ w wysokich temperaturach woda po dostaniu się do gleby od razy wyparowuje tworząc głębokie szczeliny, transportując zbyt duże dawki powietrza do korzeni. W przypadku takich sytuacji warto pomyśleć o zainwestowaniu w stały system nawadniający, który zapewni roślinom odpowiednia dawkę wody.


Odpowiednie nawodnienie odpowiada nie tylko za wielkość, ale przede wszystkim jakość naszych zbiorów. Jeżeli drzewom owocowym nie brakuje wody ich owoce są pełne, duże, mają odpowiednie wybarwienie i smak. Potwierdzają to sadownicy zajmujący się uprawą truskawek i czereśni.

Zalety:

- zredukowanie czynnika ludzkiego

- oszczędność czasu i wody (nawet 50%)

- bezpieczny sytem

- zapewnienie zdrowia i prawidłowego rozwoju roślinom nawadnianym

- pewnego rodzaju automatyka, ktora nie wymaga obecności sadownika

- łatwość obsługi systemu- estetyka terenu zielonego- mniejsze porażenie roślin przez choroby grzybowe

Wady:

- kosztowna inwestycja

- konieczność przekopania terenu, ze szkodą dla zastanej roślinności

- konieczność konserwacji sezonowej


Wyróżniamy nawodnienie kroplowe, podkoronowe, nadkoronowe. Ich bliższą charakterystykę znajdą Państwo w następnym poście.?