Tagi

Wpisy z tagiem: pnie

wtorek, 17 stycznia 2012

W wielu ogrodach pozostałości po wyciętym drzewie są wykorzystywane w celach dekoracyjnych i np. gospodarze stawiają na nich donice z kwiatami. Co jednak zrobić ze starym pniem i korzeniami drzewa, które zostało usunięte z powodów zdrowotnych lub sama natura upomniała się o nie podczas wichury?

Sposobów na uporanie się z tym problemem jest bardzo wiele. Od staropolskiego, i nieco prymitywnego wypalania pozostałości drzewa, po użycie skomplikowanych środków chemicznych. Zawsze można spróbować usunąć pień wraz z ukorzenieniem w drodze mechanicznego wyrwania. Samodzielnie jest to jednak nie do wykonania, mało który człowiek na ziemi posada taką moc, by objąć przedmiot zainteresowania i gołymi rękami go po prostu wyrwać. Potrzebny byłby odpowiedni sprzęt - grube liny oraz samochód, lub chociażby traktor, który pociągnąłby sznury. Najczęściej jednak wypożyczenie takiego sprzętu jest niemożliwe, bowiem posiadają go tylko ludzie zajmujący się wyrywaniem korzeni na codzień. Wynajęcie ekipy z odpowiednim sprzętem również jest kosztowne. Pozostaje zatem próba usunięcia problemu środkami chemicznymi.

Stosowanym w leśnictwie preparatem do rozkładu pni jest Phlebia Gigantae. Potocznie znana jako żylica olbrzymia ma za zadanie chronić korzenie przed hubą korzeniową oraz larwami owadów. Niektórzy wykorzystują także randap - jest to jednak nieskuteczny środek i może zrobić więcej szkody niż pożytku. Dobre wyniki przynosi wykorzystanie biopreparatu z grzybnią, ponieważ skutecznie rozpuszcza pnie i korzenie. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość, ponieważ jest to proces długotrwały. Dużą zaletą jest fakt, że nie uszkadza sąsiednich drzew. Saletra amonowa rozłoży pnie w ciągu 2-3 lat, należy jednak dobrze przykryć zasypane korzenie.